Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nicolas Receveur. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nicolas Receveur. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 września 2010

Dupa jako główny bohater wideoklipu

W niniejszym artykule mam zaszczyt zaprezentować wideoklipy, w których centralne miejsce przez niemal cały czas zajmuje wyłącznie ten koniec pleców. Tak... musculus gluteus maximus, czyli największy ludzki mięsień skutecznie przyciąga uwagę i ma szerokie grono miłośników (oraz samozwańczych znawców) wśród przedstawicieli obu płci. Ciekawy jest fakt, iż nazwa tej części ciała funkcjonuje w języku potocznym również jako synonim kobiety/dziewczyny. Jednak nie będę tu roztrząsał genezy ani podstaw społecznego przyzwolenia na redukowanie człowieka do narządu. Dupy w teledysku to temat na co najmniej pracę doktorską, a mnogość przykładów, nawiązań i aluzji na tym (oczywiście, że seksistowskim) tle może przyprawić o swoisty syndrom Stendhala. Od czasu filmów odtwarzanych w m. in. scopitonach, bez trudu daje się zauważyć, że podstawowym czynnikiem uatrakcyjniającym muzyczny przekaz są tańczące, radosne, skąpo odziane dziewczęta. A które partie ich ciał były szczególnie uprzywilejowane przez "męskie oko" kamery to chyba nie muszę wspominać. Dociekliwym polecam obejrzeć chociażby filmiki do piosenek np Freddie Bell & Roberta Linn - Tweedlee Dee, Les Chats Sauvages - Sherry, The Condors - Ain't That Just Like Me (tu wystarczy obejrzeć sam początek), czy występ Les Ballets Stefani pt. N'Importe Quand. O niespotykanej sile, z jaką kołyszące się biodra są w stanie podnieść zainteresowanie teledyskiem-muzyką-wykonawcą, również przekonani byli twórcy obrazów z późniejszych lat, by wymienić chociażby "She Rides" grupy Danzing czy "Kryzysowa Narzeczona" Lady Pank. Popularny ten trend z powodzeniem jest kontynuowany do dziś i to nie tylko w klipach czarnoskórych raperów, o czym przekonać się można oglądając wideo do utworu-"manifestu"* niejakiego Nemo pod tytułem "Pumpum" (chyba nie muszę tłumaczyć czego synonimem jest to słowo). klip jest dostępny tutaj po uprzednim zalogowaniu się.
Przeciwnicy (których nie brakuje) tego rodzaju rozwiązań uważają, iż zabiegi te maja na celu jedynie uprzedmiotowienie kobiety oraz odwrócenie uwagi od samej muzyki, która to najczęściej jest do d... (z czym często trudno się nie zgodzić). Ja jednak uważam to za przemyślany marketingowy zabieg, w którym nie tyle chodzi o muzykę, co o uzyskanie efektu znanego z klasycznego już eksperymentu Pawłowa, czyli o podświadome zaszczepienie pożądanej reakcji na określone dźwięki (m. in.).
Ponieważ o temacie za bardzo się rozgadam, przechodzę do wyliczanki. Poniżej znajdują się klipy, w których jedynym "aktorem" jest właśnie tyłek. Wszystkie one ukazały się w 2009/2010 roku.