Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Reklama. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Reklama. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 listopada 2010

Audi: "Beauty and the Beasts" (Sam Brown)

Autor "masońskiego" On To The Next One niedawno ukończył pracę nad kolejnym teledyskiem - Ain’t Nobody - dla Clare Maguire; a wcześniej wyreżyserował taką oto reklamę dla Audi:


Audi R8 Spyder: Beauty and the Beasts
Reżyseria: Sam Brown (Rogue Films)
Zdjęcia: Damien Morisot
Edycja: James Rosen
Agencja: BBH, London
Muzyka (od ok.28 sekundy):
Georg Frederick Händel - Eternal Source Of Light Divine, odę wykonuje Elin Manahan Thomas, a nagranie pochodzi z jej debiutanckiego albumu "Eternal Light".

A tak ją robili:

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Emmy 2010 rozdane

W kategorii reklama (Outstanding Commercial) spośród nominowanych wygrała oczywiście The Man Your Man Could Smell Like (Old Spice) wyprodukowana przez agencję Wieden+Kennedy.

Statuetkę za najlepiej zaprojektowaną czołówkę/napisy tytułowe (Main Title Design) przyznano tym otwierającym Znudzonego na śmierć (Bored To Death, HBO) autorstwa Toma Barham'a, Marci Ichimura, Deana Haspiel'a i Anthony'ego Santoro. Pojawiła się ona na blogu wcześniej przy okazji tegorocznej edycji SXWS.

A za najlepszy temat muzyczny towarzyszący telewizyjnej czołówce (Outstanding Original Main Title Theme Music) uznano skomponowany przez Wendy Melvoin i Lisaę Coleman motyw przewodni serialu Nurse Jackie (Showtime).

Pełna lista nominowanych i nagrodzonych podczas 62. edycji Primetime Emmy Awards znajduje się tutaj.

środa, 21 lipca 2010

czwartek, 17 czerwca 2010

Bezustanna metamorfoza: PostPanic dla MTV

MTV od dawna nie promuje muzyki tylko własną markę. Co jest sprytnym i dobrze przemyślanym przedsięwzięciem. Od dłuższego już czasu ten konglomerat muzycznych stacji telewizyjnych kojarzy mi się wyłącznie ze świetnie wykonanymi reklamami czy tzw. identami, tworzonymi przez utalentowanych grafików. Jedno jest pewne: motywem przewodnim MTV od momentu powstania jest ustawiczna zmiana, ciągły ruch, perfekcyjne wręcz rozciągnięcie właściwości wideoklipu na całą telewizyjną ramówkę.
Poniżej animacja wyprodukowana przez holenderskie studio PostPanic dla MTV Oooh!:


Reżyseria: Dvein
Rok: 2010

Poniżej nieco starsza produkcja tego samego studia pod szumnym tytułem Manifest, interpretująca w wizualnej formie "nową filozofię" marki, pośrednio bazuje na historii MTV (przeczytaj, absorbuj, oddychaj tym):


Reżyseria: Eat My Dear
rok: 2009

Na koniec jeszcze kilka identów wykonanych przez PostPanic dla MTV Rocks!:

piątek, 21 maja 2010

Nike: Write The Future

Film reklamowy dla marki Nike wyreżyserował Alejandro Gonzales Iñarritu, uznany reżyser meksykańskiego pochodzenia, twórca m. in. filmu Babel i świetnych 21 Gram. Muszę przyznać, że film robi wrażenie (budżet pewnie też). Wystąpili w nim m. in. Drogba, Cannavaro, Ribery, Rooney, Walcot, i C.Ronaldo. Gościnnie pojawiły się w klipie m. in. takie gwiazdy jak Kobe Bryant i Homer Simpson. Fabuła to próba ukazania tego, co mogłoby się wydarzyć gdyby... No właśnie: to, co dzieje się w danym momencie ma wpływ na przyszłość, a podczas gry jedno dotknięcie piłki może odwrócić losy spotkania i w ten sposób określić przyszłe losy danego zawodnika. Czyli pozostając w świecie filmowych porównań to taka 3- minutowa esencja Run Lola Run, tyle że dziejącego się w świecie futbolu. Majstersztyk!


Agencja: Wieden + Kennedy, Amsterdam
Reżyseria: Alejandro Gonzalez Inarritu, Stuart Harkness, Pablo Casacuberto
Zdjęcia: Jeroen van der Poel
Edycja: Charlie Moreton
[więcej]

W reklamie wykorzystano utwór Hocus Pocus holenderskiej grupy rockowej Focus, który został wydany w 1971 roku na albumie Morning Waves. Wersję koncertową utworu można posłuchać (i zobaczyć)--> tutaj. Ostatnią płytę zespół wydał w 2006 roku. W wideoklip ten wmontowane zostały jeszcze inne fragmenty muzyczne, jak np. stylizowana na lata sześćdziesiąte włoska pieśń wielbiąca Cannavaro czy afrykańskie bębny.
(via)
A jako bonus trailer najnowszego filmu reżysera "Biutiful"

czwartek, 20 maja 2010

Benjamin Steiger Levine: sylwetka i prace reżysera

Ben Steiger Levine urodził się w Montrealu w Kanadzie. Dopiero 2 lata temu skończył trzydziestkę a już może pochwalić się oryginalnym dorobkiem i wypracowaną dobrą marką jeśli chodzi o wideoklipy. Będąc dzieckiem uwielbiał rysować, budować różne konstrukcje z klocków LEGO i tworzyć wszelakie paskudztwa z plasteliny (co oczywiście nie jest niczym szczególnym - w tym wieku niemal wszyscy są kreatywnymi stworzeniami).

Osobiście uważam go za godnego spadkobiercę kina spod znaku Georges'a Melies'a (ten od "Wyprawy na księżyc" z 1902 r.) Charakterystyczną cechą prac Levine'a jest (wynikające z dziecięcych fascynacji) zamiłowanie do magicznych sztuczek, oraz do tworzenia fantastycznych, skomplikowanych konstrukcji (zwykle z pogranicza cybernetyki), w oparciu o szeroki arsenał technik i efektów specjalnych. Jak sam mówi, film zawsze był dla niego formą ucieczki, więc stara się, aby jego realizacje również mogły być takim oderwaniem się od rzeczywistości dla innych. Na początku swojej kariery stworzył kilka filmów krótkometrażowych, a wśród nich Zacary Samuel: Illusionist z 2007 roku, opowiadający o dzieciństwie i młodości pewnego nieśmiałego magika. Jego kariera nabrała tempa w 2008 roku, kiedy to został przyznany mu tytuł "Director to watch" przez Boards Magazine, prestiżowe kanadyjskie pismo o branży reklamowej. Niebagatelną rolę w zdobyciu tego wyróżnienia odegrało wizjonerskie wideo You Are Never Alone dla kanadyjskiego rapera o pseudonimie Socalled ( czerpiącego w swojej twórczości z tradycji muzyki klezmerskiej). Teledysk, w którym Levine zmienił głowę Socalled'a w robota-projektor, cieszyło się również sporą popularnością w Internecie, mierzoną ilością wyświetleń w serwisie You Tube i stało się punktem zwrotnym w karierze Kanadyjczyka; zaczęli się z nim kontaktować ludzie z wytwórni Partizan czy Colonel Blimp. A uzyskany w klipie bardzo naturalistyczny efekt sprawia, że za każdym niemal razem jak widzę teledysk "You Are Never Alone", to czuję się tak, jakbym oglądał wspólne dzieło Davida Cronenberga i Chrisa Cunninghama:

czwartek, 13 maja 2010

TEENAGERSINTOKYO, podpaski i Fred Astaire

A wiec od początku:
TEENAGERSINTOKYO - przyznam, że o zespole nie wiem nic (widziałem tylko trzy teledyski i jeden footage z Shakirą na YT). Podoba mi się nazwa i stylizacja zarówno zespołu, jak i obrazu w tym teledysku (o którego reżyserze też niewiele mogę powiedzieć):


TEENAGERSINTOKYO - End It Tonight
Reżyseria: Acton Acton Bond and Wiz
Pieśń pochodzi z debiutanckiego albumu grupy pt. "Sarifice", który ukazać ma się 24 maja.

Ponieważ to debiutanci, wytwórnia w celu jak najszerszej popularyzacji tych dźwięków postanowiła wypożyczyć fragment utworu do filmu reklamowego. I tym sposobem Australijczykom piosenka prezentowana powyżej, będzie przez jakiś czas kojarzyć się z podpaskami (przepraszam: wkładkami higienicznymi) Carefree:


Reżyseria: Sam Bennets
miejsce akcji: Sydney

Carefree to również tytuł filmu prod USA, z Gingers Roberts i Fredem Astaire (nie wiem jaki jest polski odpowiednik). Obraz wyreżyserował Mark Sandrich w 1938 roku. Pochodzi z niego ta świetna scena, w której Astaire hipnotyzuje partnerkę:


Jak usuną z YT, to tutaj może da się obejrzeć

sobota, 13 marca 2010

Paparazzi i Telephone - efekty współpracy Jonasa Akerlunda i Lady Gagi

Wprawdzie pracom Jonasa Åkerlunda, który znajduje się w ścisłej czołówce moich ulubionych reżyserów, chciałem poświęcić osobną notkę, ale biorąc pod uwagę tempo w jakim się do tego zbieram, powstała by ona dopiero za rok. Korzystając więc z niedawnej premiery nowego wideoklipu Lady Gagi (11.03.2010) oraz biorąc pod uwagę multum użytych w nim popkulturowych nawiązań stylistycznych i wizualnych (i skrajne reakcje jakie powoduje u odbiorców), postanowiłem bliżej się przyjrzeć zarówno Telephone jak i Paparazzi. Postaram się wymienić chociaż niektóre popkulturowe nawiązania i inspiracje. Przynajmniej na przyszłość nie będę już o tym pisał (choć nigdy nic...).

Jonas Åkerlund należy do jednych z najbardziej rozchwytywanych reżyserów wideoklipów. Na koncie ma on współpracę m. in. z Prodigy, Madonną, Rammstein'em, Smashing Pumpkins i Metallicą. Prace tego Szweda wielokrotnie były powodem kontrowersji i skandalów, które jak wiadomo są współcześnie motorem sławy wielu celebrytów. Odpowiedzialny jest on również za przemycenie do współczesnych music videos takich tematów, jak: narkotyki, nieuzasadniona przemoc czy pornografia. Z tego powodu jego realizacje często były cenzurowane, bądź usuwane z ramówek telewizyjnych. W wielu podsumowaniach najbardziej kontrowersyjnych teledysków wszech czasów zawsze znajdzie się kilka jego autorstwa. Jednocześnie nie można im odmówić artystycznych walorów.
Mimo, iż efekty współpracy Åkerlunda z muzyczną ikoną Queercampu nie są szczególnie szokujące, budzą jednak zainteresowanie i wywołują diametralnie skrajne reakcje odbiorców, przy okazji wnosząc nową(?) wizualną jakość do teledysków pop.

piątek, 12 marca 2010

Floria Sigismondi: w szponach komercji

Tytuł tej notki jest nieco przewrotny. Powszechnie bowiem wiadomo, iż music videos również są materiałami promującymi dany produkt (jakim jest np. płyta wykonawcy) i przez to blisko im gatunkowo do filmu reklamowego. Ponieważ w poprzednim artykule poświęconym Florii Sigismondi pominąłem ten aspekt jej twórczości (aby zbytnio się nie rozwlekać), więc tym razem skupię się wyłącznie na wyreżyserowanych przez nią reklamach.

Wielu twórców wideo tworzy dla przemysłu reklamowego zwykłe, stereotypowe produkcyjniaki (jak np. filmy zapewniające o zbawiennym i niezawodnym działaniu środków czyszczących), utrzymane w konwencji, na którą nie mają większego wpływu, ponieważ reklama ma za zadanie trafić do ściśle określonej grupy docelowej. Również Sigismondi popełniała takie potworki, jak chociażby TEN.
Po pewnym czasie w jej produkcjach zaczęło pojawiać się coraz więcej charakterystycznych dla prac artystki obrazów i nawiązań, jak np w reklamie Adidasa z Kobe Bryant'em, w której koszykarzowi w klaustrofobicznym pomieszczeniu towarzyszą wynurzające się z mroków postaci rodem z sennego koszmaru.
Kolejne prace, na które chcę zwrócić uwagę, powstały na zlecenie amerykańskiej sieci handlowej Target. Charakteryzują się one żywymi, nasyconymi kolorami (każdemu filmikowi został nadany inny kolor przewodni: niebieski, pomarańczowy czy zielony). Mają one formę kolażu inspirowanego musicalem. Jako przykład - Choxie:

A Design Anthem podoba mi się ze względu na wykorzystanie motywu iluzji optycznych. Jednak nadal są to typowe filmy reklamowe (trudno je odróżnić od innych, robionych dla Target przez innych twórców).

Nie mogę oczywiście pominąć zrobionej z rozmachem, wręcz filmowej reklamie, która kojarzy się bardziej z Władcą pierścieni Petera Jacksona, niż szamponem. Ciekawostka - zdjęcia robił pan Guillermo Navarro. Oto efekt:


Kolejną realizacją, popularną w portalach wideo, jest reklama stworzona dla korporacji Eaton. Film Aubergine w całości trwa ponad 4 minuty, zaczyna się wstępem, w którym stroje i wnętrza stylizowane są na lata 50-te, by po musicalowej wstawce stać się sekwencją b. szybko zmontowanych scen z genialnie ucharakteryzowanymi modelkami - miód:


Na szczególną uwagę zasługują filmy reklamowe zrobione na zlecenie MAC Cosmetic. Sigismondi, jako uznana już twórczyni fantasmagorycznych wizji, dostała tzw. wolną rękę w tworzeniu wizualizacji dla tej firmy. Dobitnym przykładem jest reklama Fast Forward Colour, Która jest (według mnie) kwintesencją tego, czym jest gatunek telewizyjny zwany wideoklipem. Narkotyczny, zarazem dekadencki i oniryczny klimat, specyficzny mix stylistycznych nawiązań wizualno-kulturowych(Cher, Vespa) czy muzycznych (warstwa dźwięków składa się z kilku nakładających się wzajemnie fragmentów, jak np. Edith Piaf, Nine Inch Nails). Wykorzystanie wielu technik filmowych i operatorskich; poprzez sceny w czerni i bieli poprzez monochromy aż do kolorowych. Czy potrzebne jest tu wspominanie o genialnej charakteryzacji, kadrowaniu, dynamicznym montażu dającym niepokojący efekt sennych wizji? Zupełny brak fabuły, widz jest wprost bombardowany obrazami. Piękne i zachwycające dzieło. Wideo to jest swoistym opus magnum artystki, stawianym (przeze mnie) na równi z teledyskami zrobionymi dla Mansona czy Blue Orchid White Stripes.

Na inne reklamy dla MAC Cosmetic wyreżyserowane przez Sigismondi można łatwo natknąć się w internecie(w przeciwieństwie do tej opisanej wcześniej). Mam na myśli filmik Hello Kitty promujący linię kosmetyków, która jako swoją graficzną reprezentację wykorzystuje rysunkową postać, stworzoną przez Takashi Murakami'ego. W wersji MAC ten biały kotek jest czarno-różowy. Czy przez to stał się bardziej elegancki to już temat na osobną debatę. Zdarzają się jednak komentarze pod wideo na Youtube, które dowodzą, że sceny z mającymi na głowach maski Hello Kitty modelami przeraża co niektórych(!).
Film eksploruje motywy z nieśmiertelnej Alicji w krainie czarów, a wygląda tak:






Poniżej Cult of Cherry:



Linki do reklam tworzonych przez Florię Sigismondi pochodzą z tej strony oraz Belivemedia.com.