Solipsist to niesamowita, pieczołowicie wykonana i surrealistycznie piękna opowieść w trzech aktach, dla której inspiracją i punktem wyjścia jest tytułowy solipsyzm. Filozoficzny nurt, którego założenia (w skrócie: nic nie istnieje poza jednostką, a cały doznawany przez nią świat jest zbiorem jej subiektywnych wrażeń, wytworem umysłu - Matrix się kłania) od dawna interesują reżysera obrazu - Andrew Hung'a.

Dopracowany w najdrobniejszych detalach film powstawał głównie poprzez połączenie minimalistycznej choreografii ze stop-motion, animacją kukiełek w akwarium, gdzie za tło służył tzw. green screen i w niewielkim stopniu przy użyciu animacji komputerowej oraz delikatnej, końcowej obróbce obrazu w programach graficznych.
Fantastycznie zostały oddane kolory, ruch i faktura przedmiotów, a profesjonalnie zrealizowany, potęgujący doznania dźwięk największe wrażenie robi chyba w scenach "rozmowy"/"walki" podwodnych, włochatych kreatur przypominających nieco zmutowane elektryczne węgorze.
Fantastycznie zostały oddane kolory, ruch i faktura przedmiotów, a profesjonalnie zrealizowany, potęgujący doznania dźwięk największe wrażenie robi chyba w scenach "rozmowy"/"walki" podwodnych, włochatych kreatur przypominających nieco zmutowane elektryczne węgorze.